To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

Przed wyborami obiecywano połączenia rowerowe w kierunku Góry Piasku i Szczakowej. Miały przebiegać (w całości bądź w części) wzdłuż obwodnic, ale wzdłuż jakich odcinków – nie sprecyzowano. W kolejnych latach odbyły się przebudowy bezpośredniej drogi łączącej centrum z dzielnicami północnymi, czyli ul. Św. Wojciecha. Pomimo tego, nie przewidziano budowy bezpiecznej infrastruktury dla rowerów. Tymczasem na początku czerwca oddano do użytku kolejny odcinek Obwodnicy północnej. Czyżby rowery zamierzano wysłać właśnie tamtędy, podczas gdy samochodom przygotowano drogę na skróty? Wyjaśnienie tej kwestii było celem zapytania wysłanego do Wydziału Inwestycji Miejskich: Czytaj dalej To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

Reklamy

Uwagi do Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna

Uwagi zostały wysłane na adres inwestycje@um.jaworzno.pl. Plan Mobilności Miejskiej można pobrać tutaj.

Celem Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna jest m. in. stworzenie strategii zachęcającej mieszkańców do poruszania się pieszo, na rowerze i komunikacją publiczną. Jednak aby te środki transportu tworzyły prawidłowy system komunikacyjny, jazda na rowerze po ulicach nie może być niebezpieczna, a komunikacja publiczna nie może być jedynie transportem socjalnym, a więc musi umożliwić przemieszczanie się z porównywalną szybkością, jak samochodem. Czytaj dalej Uwagi do Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna

UM: jezdnia zaprojektowana do jak najszybszej jazdy samochodem “wystarczająco bezpieczna dla ruchu rowerowego”

W rozliczeniu poprzedniej umowy wyborczej władze Jaworzna zapewniały:

(…) stoimy w przededniu rowerowej rewolucji w Jaworznie, kiedy to rower ma stać się pełnoprawnym środkiem do codziennego transportu, częścią systemu komunikacji publicznej i elementem miejskiego stylu życia

Teraz już wiemy, co w praktyce oznacza ta “rowerowa rewolucja”. Poniżej zamieszczam moją skargę dotyczącą przebudowy ul. Św. Wojciecha oraz odpowiedź, którą po pół roku dostałem z Urzędu Miasta:

Jaworzno, 23.07.2015

Pan
Paweł Silbert
Prezydent Miasta Jaworzna

Niniejszym wnoszę skargę na Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie z powodu działań sprzecznych z umową wyborczą oraz realizacji inwestycji nie zapewniającej bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego.

W ubiegłym roku wybudowany został na ul. Św. Wojciecha fragment drogi rowerowej od Obwodnicy Północnej do ul. F. Nullo. W dniu 7 lipca b. r. MZDiM w Jaworznie ogłosił przetarg m. in. na przebudowę jezdni i chodników na dalszym odcinku ul. Św. Wojciecha, od ul. F. Nullo do ul. Pawiej. Na tym odcinku ruch samochodów nie zmienia się w stosunku do tego, wzdłuż którego wybudowano drogę rowerową. Zmieniają się natomiast, na znacznie gorsze, warunki do jazdy na rowerze, jakie przewidziano w dokumentacji przetargowej.

Pomimo tego, że ul. Św. Wojciecha ma na przedmiotowym odcinku ok. 13 m szerokości, projekt nie przewiduje budowy żadnej infrastruktury rowerowej. Według zawartych w nim planów rowerzyści mieliby zjechać z drogi rowerowej i kontynuować jazdę w ruchu ogólnym po jezdni z ograniczeniem do 50-60 km/h, po której przejeżdżają tysiące samochodów dziennie. Taka organizacja ruchu nie spełnia kryterium bezpieczeństwa. Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że zaprojektowane pasy ruchu mają przekrój krytyczny (3,5-3,6 m na odcinkach prostych). Pasy ruchu o takiej szerokości są zbyt wąskie, aby było miejsce na bezpieczne wyprzedzanie rowerów w jego obrębie, a jednocześnie zbyt szerokie, aby większość kierowców czekała na zwolnienie się pasa ruchu dla kierunku przeciwnego. W efekcie takie ich wymiary zachęcają kierowców do wyprzedzania rowerów w niebezpiecznej odległości. Co więcej, są to takie same lub szersze wymiary niż te, które stosuje się na drogach o prędkości projektowej 100 km/h, a więc ułatwiające kierowcom przekraczanie ograniczeń prędkości.

W „Umowie wyborczej 2014-2018 Stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto i Pawła Silberta” znalazło się stwierdzenie: „Inwestycje rowerowe wzdłuż obwodnic, które będziemy kończyć, zapewnią nam połączenia z centrum (…) do Góry Piasku, Szczakowej i Pieczysk”. Ul. Św. Wojciecha jest jedyną drogą umożliwiającą bezpośrednie połączenie centrum miasta z Górą Piasku, Szczakową i Pieczyskami przez Obwodnicę Północną (pozostałe trasy, zarówno istniejące jak i projektowane, mają współczynniki wydłużenia wielokrotnie większe niż dopuszczalne 20%, czyli nie spełniają kryterium bezpośredniości). Tak więc projekt ten realizuje cele przeciwstawne tym zawartym w umowie wyborczej. Zamiast być wynikiem kompromisu pomiędzy potrzebami różnych uczestników ruchu, faworyzuje on kierowców samochodów, zapewnia też minimalne warunki do poruszania się pieszo, ale całkowicie ignoruje rowerzystów. Jest też nie do pogodzenia z nurtem Nowej Urbanistyki, którego, jak zaznaczono w umowie wyborczej, władze miasta są zwolennikami. Jego realizacja spowodowałaby wydanie środków z budżetu miasta na odtworzenie stanu ulicy zaprojektowanej w oparciu o założenia urbanistyki modernistycznej, której jednym z celów było stworzenie „miasta samochodowego”.

W związku z powyższym, wnioskuję o:

  • Obniżenie, przy pomocy odpowiednich środków technicznych, prędkości ruchu zmotoryzowanego do 30 km/h oraz jego natężenia do poziomu poniżej 2000 SDR (średni dobowy ruch pojazdów umownych) na przedmiotowym odcinku ulicy, tak aby jazda na rowerze po jezdni na zasadach ogólnych była akceptowalna;
    lub
  • Zmianę dokumentacji projektowej w taki sposób, aby uwzględniała ona budowę brakującej infrastruktury rowerowej (dróg albo pasów rowerowych lub dwukierunkowej drogi rowerowej po jednej stronie) na całym odcinku objętym zakresem przedmiotowej przebudowy.

Proszę o przesłanie odpowiedzi w formie listu elektronicznego e-mail.

Skan_20160126.jpg

Skan_20160126 (2).jpg

Mogłoby się wydawać, że miasto obiecujące “rowerową rewolucję” – oprócz oczywiście realizowania samodzielnych inwestycji rowerowych – będzie dbać o to, żeby przebudowy dróg były prowadzone w taki sposób, aby poprawić bezpieczeństwo rowerzystów (a w szczególności przebudowy ulic będących jedynym bezpośrednim połączeniem między większymi dzielnicami). Jednak jak się okazuje – nawet przy gruntownych przebudowach głównych dróg żadnej poprawy w tym zakresie być nie musi. Jeśli całą ulicę trzeba będzie rozkopać “w celu poprawy warunków technicznych”, to nie będzie żadnego problemu z wyrzuceniem pieniędzy na zbudowanie od podstaw drogi niebezpiecznej dla rowerów. Szkoda, że nie wiedzieliśmy tego przed wyborami.

Jednak jak czytamy dalej, nie jest to jedyny powód braku poprawy bezpieczeństwa rowerzystów na ul. św. Wojciecha. Otóż według autora nie ma tam nawet czego poprawiać. Według niego międzydzielnicowa droga z ograniczeniem do 50-60 km/h (po której bez problemu można jechać szybciej, o czym świadczy choćby ograniczenie do 70 km/h na dalszym jej odcinku zaprojektowanym w podobny sposób, a nawet z węższymi pasami ruchu), prowadząca również ruch autobusów i nie posiadająca żadnych rozwiązań zaprojektowanych dla rowerów, “w sposób wystarczający zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego”. Jest tylko jeden problem (na co zwracałem uwagę w swoim piśmie) – po co w takim razie budowano fragment drogi rowerowej na sąsiednim odcinku drogi (zdjęcie poniżej), z takim samym ograniczeniem prędkości? Przecież taniej by wyszło “rozjechać” rowerzystów samochodami.

02112014015_2

driveway2
Standardowe rozwiązanie na holenderskich ulicach pełniących podobną funkcję jak ul. Św. Wojciecha – drogi rowerowe (najczęściej jednokierunkowe po obu stronach jezdni). Jednak dla władz Jaworzna to zbędna fanaberia – przecież można “bezpiecznie” jechać na rowerze po jezdni… (Źródło)

W ogóle stawia to pod znakiem zapytania sens budowy sieci rowerowej. Po co jakaś “integracja dróg dla rowerów”, skoro już kilkadziesiąt lat temu zbudowano sieć dróg zaprojektowanych do bezpiecznego i szybkiego poruszania się samochodem, a władze uważają, że rowerem też? Ciekawe tylko, że jeśli już jacyś ludzie zdecydują się na jazdę na rowerze, to często wybierają chodnik. Praktycznie na całym świecie jednym z głównych powodów małego udziału podróży rowerowych w miastach jest strach przed niebezpiecznym ruchem samochodowym. Aby temu zaradzić, inne miasta budują drogi (ewentualnie pasy) rowerowe, ale widocznie nie Jaworzno.

Wymagania dotyczące bezpieczeństwa rowerzystów, które podałem, są oparte na doświadczeniach holenderskich. Jeśli jednak komuś nie wydają się one przekonujące, to proponuję pewien eksperyment, który można by nazwać “testem Gummera” (od nazwiska brytyjskiego ministra rolnictwa, który w czasie kryzysu związanego z chorobą szalonych krów dał swojej córce do jedzenia kanapkę z wołowiną w celu przekonania sceptyków, że jest to bezpieczne). Proponuję więc, aby osoby odpowiedzialne za inwestycje drogowe pozwoliły swoim dzieciom (w wieku co najwyżej szkolnym) przejechać się samodzielnie po nowo przebudowanych ulicach, które według nich “w sposób wystarczający zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego”. Może to otworzyłoby oczy na pewne problemy, których nie dostrzegają.

P1150405.JPG

W piśmie znalazło się też stwierdzenie, że fragment umowy wyborczej mówiący o inwestycjach wzdłuż obwodnic “w żaden sposób nie dotyczy ul. św. Wojciecha”. Otóż dotyczy – pośrednio, ale jednak. A to dlatego, że przytoczony fragment mówi nie tylko o tym, co powstanie wzdłuż obwodnic, ale też o tym, co to umożliwi. A podobno te inwestycje miały zapewnić m. in. rowerowe połączenie centrum ze Szczakową, czego warunkiem są też odpowiednie warunki na drogach prowadzących do obwodnic. W przeciwnym wypadku nawet najlepsze drogi rowerowe wzdłuż obwodnic nie wystarczą same w sobie do spełnienia tej obietnicy wyborczej, bo jak jazda na rowerze z centrum do Szczakowej była niebezpieczna, tak będzie niebezpieczna dalej. I dlatego wyborcy mogą czuć się oszukani.

Dostałem też projekt uchwały Rady Miejskiej uznający moją “skargę” (choć właściwie to było zażalenie) na niezałatwienie sprawy w terminie za zasadną. Tłumaczenie o przeoczeniu brzmi niezbyt przekonująco – rozumiem przeoczyć jedną wiadomość, ale dwie z rzędu? Niemniej, przyznano, że miały miejsce nieprawidłowości i zapowiedziano podjęcie działań w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości. Szkoda, że zabrakło podobnego podejścia w sprawie samej przebudowy ul. św. Wojciecha.

Uzasadnienie

Podsumowanie inwestycji drogowych w 2015 r. – jak wpłynęły na warunki do jazdy na rowerze?

Od wielu lat polskie miasta mają możliwość uzyskania dofinansowań z Unii Europejskiej do projektów polegających na rozbudowie dróg rowerowych (liderem pod tym względem jest Gdańsk). Mimo to, w obecnym roku w Jaworznie nie przeprowadzono żadnych samodzielnych inwestycji rowerowych. Nie znaczy to, że miasto nie ma pieniędzy na drogi — w ostatnich miesiącach nastąpił wręcz wysyp przetargów na przebudowę całych ulic. Dawało to okazje do umożliwienia bezpiecznego i komfortowego poruszania się po nich na rowerze. Tylko czy zostały one wykorzystane? Oto ulice zmodernizowane (lub wręcz przeciwnie) w ramach ważniejszych zadań inwestycyjnych: Czytaj dalej Podsumowanie inwestycji drogowych w 2015 r. – jak wpłynęły na warunki do jazdy na rowerze?

Kto wytłumaczy się ze zignorowania rowerzystów przy przebudowie ul. Św. Wojciecha?

Kiedy w zeszłym roku na ul. Św. Wojciecha zbudowano fragment drogi rowerowej, wydawało się, że to krok w dobrym kierunku.
02112014015_2

Niestety, okazało się, że MZDiM nie ma najmniejszego zamiaru przedłużyć trasy rowerowej na dalszym odcinku drogi, pomimo tego, że w tym roku rozpoczęła się jego przebudowa. Problem w tym, że użyteczność takiego „wyrostka robaczkowego” będzie znikoma, jeśli nie będzie on częścią sensownej sieci. Do tego w umowie wyborczej znalazła się obietnica połączenia rowerowego centrum ze Szczakową. Jak ją zrealizować, jeśli jedyna bezpośrednia droga do Szczakowej jest przebudowywana niemal dokładnie tak, jak dziesiątki lat temu, kiedy rowery były uznawane jedynie za sprzęt do sportu i rekreacji, ewentualnie środek transportu na wsi?

Postanowiłem dołożyć starań, żeby osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy musiały się publicznie wytłumaczyć, jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Na początku wniosłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta, jednak nie otrzymałem odpowiedzi w wymaganym terminie. Dlatego kolejnym krokiem było złożenie zażalenia do Rady Miasta. Ta z kolei przekazała moje pisma do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tłumacząc to tym, że jest to organ wyższego stopnia właściwy do rozpatrzenia zażalenia.

Kilka dni temu dostałem pismo z SKO, w którym dowiaduje się, że sprawa została z powrotem przekazana do Rady Miejskiej:

ScanImage001_2

Jednak to nie było do końca jest tak, jak to przedstawiono, bo do Rady Miasta rzeczywiście złożyłem pismo, ale nie skargę, tylko zażalenie, i nie na MZDiM, tylko na niezałatwienie mojej skargi na MZDiM w terminie (którą adresowałem do Prezydenta). Kopię pierwotnej skargi też dostarczyłem (żeby wiadomo było, o którą chodzi), ale wyraźnie podpisaną jako załącznik.

Podsumowując:

  • Złożyłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta – w końcu według statutu MZDiM „nadzór nad MZDiM sprawuje Prezydent Miasta Jaworzna lub osoba przez niego upoważniona”. Jednak widocznie „organ sprawujący nadzór” to nie to samo, co „organ właściwy do rozpatrywania skargi” (a jeszcze czymś innym jest „organ wyższego stopnia”), więc skarga prawdopodobnie powinna być przekazana do Rady Miejskiej.
  • Nie dostałem jednak żadnego powiadomienia o tym, więc złożyłem zażalenie do Rady Miejskiej. Następnie moje pisma zostały przesłane (moim zdaniem słusznie) do SKO.
  • Z kolei SKO z powrotem przekazało je do Rady Miejskiej, aby ta rozpatrzyła moją skargę na MZDiM. Abstrahując od zgodności z przepisami, wygląda to na rozsądne wyjście.

Sprawa ciągnie się już kilka miesięcy. Na znaczne zmiany w projekcie przebudowy raczej nie ma już szans, jednak pytanie brzmi, czy odpowiednia instytucja zechce w końcu się wypowiedzieć na temat postawionych zarzutów? Może poskutkowałoby to bardziej odpowiedzialnym podejściem do komunikacji rowerowej w przyszłości.