To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

Przed wyborami obiecywano połączenia rowerowe w kierunku Góry Piasku i Szczakowej. Miały przebiegać (w całości bądź w części) wzdłuż obwodnic, ale wzdłuż jakich odcinków – nie sprecyzowano. W kolejnych latach odbyły się przebudowy bezpośredniej drogi łączącej centrum z dzielnicami północnymi, czyli ul. Św. Wojciecha. Pomimo tego, nie przewidziano budowy bezpiecznej infrastruktury dla rowerów. Tymczasem na początku czerwca oddano do użytku kolejny odcinek Obwodnicy północnej. Czyżby rowery zamierzano wysłać właśnie tamtędy, podczas gdy samochodom przygotowano drogę na skróty? Wyjaśnienie tej kwestii było celem zapytania wysłanego do Wydziału Inwestycji Miejskich: Czytaj dalej To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

MZDiM odmawia wydania zaświadczenia Stowarzyszeniu „Prawo na Drodze” pomimo wskazania interesu prawnego

Po tym, jak MZDiM postanowił odmówić wydania zaświadczenia w sprawie nielegalnej organizacji ruchu na wjeździe do Galeny, zwróciłem się z prośbą do Stowarzyszenia “Prawo na Drodze” o skierowanie podobnego wniosku. Bo to właśnie na stronie SPnD opisany był sposób pozwalający na doprowadzenie organizacji ruchu do stanu zgodnego z prawem:

Skuteczną i wypróbowaną metodę „walki” z nielegalnymi znakami opracował jeden z obywateli. Udało mu się w dość krótkim czasie doprowadzić do likwidacji siedmiu znaków w pewnym mieście. Za jego zgodą przekazują tę metodę Czytelnikom.

W przypadku lokalizacji nielegalnego znaku należy skierować do zarządcy drogi wniosek o wydanie zaświadczenia o nieprawidłowym ustawieniu pionowego znaku drogowego. Jako podstawę prawną takiego wniosku koniecznie należy wskazać art. 217 ust. Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA). Przepis ten określa bowiem krótki termin załatwienia sprawy (7 dni). Zarządca drogi – co oczywiste – takiego zaświadczenia nie wystawi i zachowa się alternatywnie:

1) albo pisemnie odmówi wydania zaświadczenie o żądanej przeciwnej treści;

2) albo cichcem usunie problematyczny znak.

W przypadku, gdy zarządca odmówi wydania zaświadczenia o żądnej treści, należy pamiętać o tym, że wnioskodawcy przysługuje zażalenie na to postanowienie. Zażalenie kieruje się do samorządowego Kolegium Odwoławczego na podstawie art. 219 KPA.

Powyższa procedura ma jeden mankament. Wnioskodawca musi wykazać, że ma interes prawny w usunięciu takiego znaku. Gdyby jednak zarządca drogi odmówił wydania zaświadczenia na tej właśnie podstawie, proponujemy takie oto rozwiązanie:

Zainteresowany obywatel przesyła na adres Stowarzyszenia Prawo na Drodze (drogą elektroniczną) zdjęcia nielegalnie ustawionego znaku wraz z danymi dotyczącymi jego lokalizacji. Stowarzyszenie odpowiada na e-mail i ewentualnie prosi o jakieś dodatkowe dane, a następnie występuje w swoim imieniu do zarządcy drogi w wnioskiem o wydanie zaświadczenia o nieprawidłowym ustawieniu znaku. Stowarzyszenie Prawo na Drodze z łatwością wykaże, że ma interes prawny w wydaniu takiego zaświadczenia, gdyż jego statutowe cele są następujące:

– udział w postępowaniach sądowych w celu ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego oraz występowanie z wnioskami do organów władzy sądowniczej i administracyjnej oraz innych podmiotów ( § 7 lit. d Statutu SPnD) ;

– organizowanie sieci fachowej pomocy prawnej z zakresu ochrony interesu uczestników ruchu drogowego (§ 7 lit. g Statutu SPnD);

– występowanie z wnioskami o informację publiczną z zakresu działalności statutowej (§  7 lit. k Statutu SPnD) .

SPnD przychyliło się do mojej prośby i wysłało wniosek o wydanie zaświadczenia już ze wskazaniem interesu prawnego Stowarzyszenia:

Jaworzno_001.jpg

Jednak MZDiM odpowiedział dokładnie takim samym pismem jak poprzednio, tylko z podmienionymi danymi:

Jaworzno.jpg

SPnD zapowiedziało złożenie zażalenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Dwukierunkowy ruch rowerów, strefy „30” i skrzyżowania równorzędne zaczynają rozprzestrzeniać się po Jaworznie

Okazuje się, że w Jaworznie jednak są tabliczki „nie dotyczy rowerów” pod niektórymi zakazami wjazdu.

P1150338.JPG

Zdjęcie przedstawia ul. Cyprysową. Jednak widoczna linia zatrzymania zdradza jeszcze coś – obowiązującą na skrzyżowaniu zasadę prawej ręki. Tak jest w całej strefie 30 km/h, która została tam wprowadzona w ostatnim czasie.

P1150336.JPG

Podobna strefa — ograniczenia prędkości do 30 km/h i skrzyżowań równorzędnych — pojawiła się też na Górze Piasku.

P1150333.JPG

W ostatnim czasie tempo zwalniania rowerzystów z zakazów wjazdu nie przewyższa wyraźnie tempa stawiania nowych (o ile w ogóle). Miejmy nadzieję, że tego typu tanie rozwiązania ułatwiające przemieszczanie się rowerem po mieście i poprawiające bezpieczeństwo będą stosowane częściej.

Aktualizacja

Jeszcze takie znalezisko — w północno-zachodniej części Os. Stałego:

19122015160.jpg

Odpowiedź MZDiM na pismo w sprawie organizacji ruchu przy Galenie

Skan_20151202_2

Odmowa wydania zaświadczenia przez powołanie się na niewykazanie interesu prawnego była jedną z możliwych do przewidzenia opcji. Zażalenia na postanowienie nie będę składał, będę za to dalej postępował według z góry ustalonego planu. Ale o tym innym razem.

Kto wytłumaczy się ze zignorowania rowerzystów przy przebudowie ul. Św. Wojciecha?

Kiedy w zeszłym roku na ul. Św. Wojciecha zbudowano fragment drogi rowerowej, wydawało się, że to krok w dobrym kierunku.
02112014015_2

Niestety, okazało się, że MZDiM nie ma najmniejszego zamiaru przedłużyć trasy rowerowej na dalszym odcinku drogi, pomimo tego, że w tym roku rozpoczęła się jego przebudowa. Problem w tym, że użyteczność takiego „wyrostka robaczkowego” będzie znikoma, jeśli nie będzie on częścią sensownej sieci. Do tego w umowie wyborczej znalazła się obietnica połączenia rowerowego centrum ze Szczakową. Jak ją zrealizować, jeśli jedyna bezpośrednia droga do Szczakowej jest przebudowywana niemal dokładnie tak, jak dziesiątki lat temu, kiedy rowery były uznawane jedynie za sprzęt do sportu i rekreacji, ewentualnie środek transportu na wsi?

Postanowiłem dołożyć starań, żeby osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy musiały się publicznie wytłumaczyć, jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Na początku wniosłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta, jednak nie otrzymałem odpowiedzi w wymaganym terminie. Dlatego kolejnym krokiem było złożenie zażalenia do Rady Miasta. Ta z kolei przekazała moje pisma do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tłumacząc to tym, że jest to organ wyższego stopnia właściwy do rozpatrzenia zażalenia.

Kilka dni temu dostałem pismo z SKO, w którym dowiaduje się, że sprawa została z powrotem przekazana do Rady Miejskiej:

ScanImage001_2

Jednak to nie było do końca jest tak, jak to przedstawiono, bo do Rady Miasta rzeczywiście złożyłem pismo, ale nie skargę, tylko zażalenie, i nie na MZDiM, tylko na niezałatwienie mojej skargi na MZDiM w terminie (którą adresowałem do Prezydenta). Kopię pierwotnej skargi też dostarczyłem (żeby wiadomo było, o którą chodzi), ale wyraźnie podpisaną jako załącznik.

Podsumowując:

  • Złożyłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta – w końcu według statutu MZDiM „nadzór nad MZDiM sprawuje Prezydent Miasta Jaworzna lub osoba przez niego upoważniona”. Jednak widocznie „organ sprawujący nadzór” to nie to samo, co „organ właściwy do rozpatrywania skargi” (a jeszcze czymś innym jest „organ wyższego stopnia”), więc skarga prawdopodobnie powinna być przekazana do Rady Miejskiej.
  • Nie dostałem jednak żadnego powiadomienia o tym, więc złożyłem zażalenie do Rady Miejskiej. Następnie moje pisma zostały przesłane (moim zdaniem słusznie) do SKO.
  • Z kolei SKO z powrotem przekazało je do Rady Miejskiej, aby ta rozpatrzyła moją skargę na MZDiM. Abstrahując od zgodności z przepisami, wygląda to na rozsądne wyjście.

Sprawa ciągnie się już kilka miesięcy. Na znaczne zmiany w projekcie przebudowy raczej nie ma już szans, jednak pytanie brzmi, czy odpowiednia instytucja zechce w końcu się wypowiedzieć na temat postawionych zarzutów? Może poskutkowałoby to bardziej odpowiedzialnym podejściem do komunikacji rowerowej w przyszłości.