Podsumowanie inwestycji drogowych w 2015 r. – jak wpłynęły na warunki do jazdy na rowerze?

Od wielu lat polskie miasta mają możliwość uzyskania dofinansowań z Unii Europejskiej do projektów polegających na rozbudowie dróg rowerowych (liderem pod tym względem jest Gdańsk). Mimo to, w obecnym roku w Jaworznie nie przeprowadzono żadnych samodzielnych inwestycji rowerowych. Nie znaczy to, że miasto nie ma pieniędzy na drogi — w ostatnich miesiącach nastąpił wręcz wysyp przetargów na przebudowę całych ulic. Dawało to okazje do umożliwienia bezpiecznego i komfortowego poruszania się po nich na rowerze. Tylko czy zostały one wykorzystane? Oto ulice zmodernizowane (lub wręcz przeciwnie) w ramach ważniejszych zadań inwestycyjnych: Czytaj dalej Podsumowanie inwestycji drogowych w 2015 r. – jak wpłynęły na warunki do jazdy na rowerze?

Kameralizowane ulice – jak powinny wyglądać?

W ciągu ostatniego roku w Jaworznie kilka ulic zostało poddanych kameralizacji, tak aby były one nastawione nie na szybki przejazd samochodem, tylko na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu (przynajmniej teoretycznie). Wokół nich narosło jednak sporo kontrowersji, w związku z czym Tomasz Tosza opublikował na Facebooku wpis: Czytaj dalej Kameralizowane ulice – jak powinny wyglądać?

Dwukierunkowy ruch rowerów, strefy „30” i skrzyżowania równorzędne zaczynają rozprzestrzeniać się po Jaworznie

Okazuje się, że w Jaworznie jednak są tabliczki „nie dotyczy rowerów” pod niektórymi zakazami wjazdu.

P1150338.JPG

Zdjęcie przedstawia ul. Cyprysową. Jednak widoczna linia zatrzymania zdradza jeszcze coś – obowiązującą na skrzyżowaniu zasadę prawej ręki. Tak jest w całej strefie 30 km/h, która została tam wprowadzona w ostatnim czasie.

P1150336.JPG

Podobna strefa — ograniczenia prędkości do 30 km/h i skrzyżowań równorzędnych — pojawiła się też na Górze Piasku.

P1150333.JPG

W ostatnim czasie tempo zwalniania rowerzystów z zakazów wjazdu nie przewyższa wyraźnie tempa stawiania nowych (o ile w ogóle). Miejmy nadzieję, że tego typu tanie rozwiązania ułatwiające przemieszczanie się rowerem po mieście i poprawiające bezpieczeństwo będą stosowane częściej.

Aktualizacja

Jeszcze takie znalezisko — w północno-zachodniej części Os. Stałego:

19122015160.jpg

Odpowiedź MZDiM na pismo w sprawie organizacji ruchu przy Galenie

Skan_20151202_2

Odmowa wydania zaświadczenia przez powołanie się na niewykazanie interesu prawnego była jedną z możliwych do przewidzenia opcji. Zażalenia na postanowienie nie będę składał, będę za to dalej postępował według z góry ustalonego planu. Ale o tym innym razem.

Kto wytłumaczy się ze zignorowania rowerzystów przy przebudowie ul. Św. Wojciecha?

Kiedy w zeszłym roku na ul. Św. Wojciecha zbudowano fragment drogi rowerowej, wydawało się, że to krok w dobrym kierunku.
02112014015_2

Niestety, okazało się, że MZDiM nie ma najmniejszego zamiaru przedłużyć trasy rowerowej na dalszym odcinku drogi, pomimo tego, że w tym roku rozpoczęła się jego przebudowa. Problem w tym, że użyteczność takiego „wyrostka robaczkowego” będzie znikoma, jeśli nie będzie on częścią sensownej sieci. Do tego w umowie wyborczej znalazła się obietnica połączenia rowerowego centrum ze Szczakową. Jak ją zrealizować, jeśli jedyna bezpośrednia droga do Szczakowej jest przebudowywana niemal dokładnie tak, jak dziesiątki lat temu, kiedy rowery były uznawane jedynie za sprzęt do sportu i rekreacji, ewentualnie środek transportu na wsi?

Postanowiłem dołożyć starań, żeby osoby odpowiedzialne za ten stan rzeczy musiały się publicznie wytłumaczyć, jednak nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Na początku wniosłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta, jednak nie otrzymałem odpowiedzi w wymaganym terminie. Dlatego kolejnym krokiem było złożenie zażalenia do Rady Miasta. Ta z kolei przekazała moje pisma do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tłumacząc to tym, że jest to organ wyższego stopnia właściwy do rozpatrzenia zażalenia.

Kilka dni temu dostałem pismo z SKO, w którym dowiaduje się, że sprawa została z powrotem przekazana do Rady Miejskiej:

ScanImage001_2

Jednak to nie było do końca jest tak, jak to przedstawiono, bo do Rady Miasta rzeczywiście złożyłem pismo, ale nie skargę, tylko zażalenie, i nie na MZDiM, tylko na niezałatwienie mojej skargi na MZDiM w terminie (którą adresowałem do Prezydenta). Kopię pierwotnej skargi też dostarczyłem (żeby wiadomo było, o którą chodzi), ale wyraźnie podpisaną jako załącznik.

Podsumowując:

  • Złożyłem skargę na MZDiM do Prezydenta Miasta – w końcu według statutu MZDiM „nadzór nad MZDiM sprawuje Prezydent Miasta Jaworzna lub osoba przez niego upoważniona”. Jednak widocznie „organ sprawujący nadzór” to nie to samo, co „organ właściwy do rozpatrywania skargi” (a jeszcze czymś innym jest „organ wyższego stopnia”), więc skarga prawdopodobnie powinna być przekazana do Rady Miejskiej.
  • Nie dostałem jednak żadnego powiadomienia o tym, więc złożyłem zażalenie do Rady Miejskiej. Następnie moje pisma zostały przesłane (moim zdaniem słusznie) do SKO.
  • Z kolei SKO z powrotem przekazało je do Rady Miejskiej, aby ta rozpatrzyła moją skargę na MZDiM. Abstrahując od zgodności z przepisami, wygląda to na rozsądne wyjście.

Sprawa ciągnie się już kilka miesięcy. Na znaczne zmiany w projekcie przebudowy raczej nie ma już szans, jednak pytanie brzmi, czy odpowiednia instytucja zechce w końcu się wypowiedzieć na temat postawionych zarzutów? Może poskutkowałoby to bardziej odpowiedzialnym podejściem do komunikacji rowerowej w przyszłości.

Kompromitująca organizacja ruchu przy Galenie

Projektant organizacji ruchu postanowił zakpić sobie z rowerzystów, zakazując im jazdy na rowerze do otwartej w piątek galerii po zaprojektowanej drodze „rowerowej”.

P1150311_1024
Za każdy przejazd po tej drodze dla rowerów może zostać pobrana opłata w wysokości 100 zł

Ale pewnie nie przewidział jednego – że zanim projekt zostanie zrealizowany, zmienią się przepisy i tworzenie takich (delikatnie mówiąc) bubli nie będzie już dopuszczone prawnie.
Złożyłem więc następujący wniosek:

Skan_20151123_2

Oczywiście, żaden urząd nie wyda takiego zaświadczenia. Jak w takim razie wybrną z tego urzędnicy? Czy będą szukać powodów odmowy wydania zaświadczenia? Czy może zdecydują się zmienić oznakowanie? Dowiemy się pewnie już niedługo, bo zgodnie z KPA mają 7 dni na odpowiedź.