Czy drogi w centrum miasta zostaną doprowadzone do stanu zgodnego z SUiKZP?

W ostatnich latach wokół Śródmieścia wybudowano nowe drogi i obwodnice, lecz nadal ruch samochodowy na wąskich ulicach w centrum miasta jest bardzo uciążliwy – również tych przylegających bezpośrednio do Rynku, mającego być przestrzenią publiczną, na której można atrakcyjnie spędzić czas. Mieszkańcy ul. Św. Barbary wystosowali do Prezydenta petycję, w której zwrócili uwagę m. in. na tak duży hałas, że nie mogą otwierać okien skierowanych na ulicę. Jednak na ul. Obrońców Poczty Gdańskiej (z której pochodzi ruch kierujący się na ul. Św. Barbary) czy Sławkowskiej (równoległej do ul. Św. Barbary, tylko prowadzącej w przeciwnym kierunku) sytuacja wcale nie wygląda lepiej pomimo tego, że gęste zabudowania znajdują się w podobnej odległości od jezdni.

Zaplanowane w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego inwestycje drogowe w centrum zostały zrealizowane. Z SUiKZP wynika też, że drogi znajdujące się wewnątrz „ringu” wokół Starego Miasta powinny mieć klasę dojazdową, a więc w przypadku samochodów powinny służyć tylko do dojazdu do posesji i podrzędnych ulic. W praktyce jednak kierowcy jadą nimi na skróty (czemu trudno się dziwić), przez co odbywa się nimi ruch przelotowy – pomimo tego, że istnieją alternatywne trasy, którymi przejazd często trwa tylko nieznacznie dłużej.

Ostatnio dotarła do nas informacja, że mieszkańcy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej również próbują walczyć z problemem hałasu (m. in. wysyłając pisma do Urzędu Miasta, które jednak nie odniosły skutku). Dlatego przygotowaliśmy petycję, w której podaliśmy rozwiązanie, które byłoby korzystne nie tylko dla mieszkańców tej ulicy, lecz również innych, których dotyczą podobne problemy. Jednocześnie zadbaliśmy o to, aby dojazd do posesji był jak najłatwiejszy. Poniżej przedstawiamy treść petycji wraz załącznikami.


Do: Pan Paweł Silbert, Prezydent Miasta Jaworzna

Petycja

Wnosimy o zmianę organizacji ruchu w taki sposób, aby przelotowy ruch samochodów osobowych został przekierowany z dróg dojazdowych w centrum miasta (w szczególności ul. Obrońców Poczty Gdańskiej, Sławkowskiej, Św. Barbary, Mickiewicza, Stojałowskiego i Sądowej) na wybudowane drogi wyższych klas (i jednocześnie aby był możliwy przejazd komunikacji miejskiej i rowerów na dotychczasowych zasadach). Proponowana organizacja ruchu jest zawarta w zał. 3.

Uzasadnienie

Ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego (zał. 1) wynika, że w/w ulice powinny mieć przypisaną klasę D (dojazdową). Oznacza to, że powinny służyć jako dojazd do posesji i podrzędnych ulic (bez względu na to, czy aktualnie mają kategorię powiatową czy gminną i jaką klasę mają przypisaną w MPZP, gdyż to SUiKZP ma znaczenie nadrzędne). Przemawia za tym fakt, że te ulice są wąskie, wzdłuż nich położone są gęste zabudowania znajdujące się zaledwie ok. 1,5 m od jezdni, a co więcej część tych ulic znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku. Nadmierny ruch samochodów powoduje wysoki poziom hałasu, pogorszenie jakości życia mieszkańców i obniżenie bezpieczeństwa (m. in. kolizje na skrzyżowaniach ze słabą widocznością). Jednakże pomimo zastosowania elementów ograniczających prędkość (np. przystanków na jezdni i wyniesień) obecnie ulice te służą nie tylko do ruchu lokalnego, lecz stanowią najszybszą drogę umożliwiającą przejazdy na duże odległości, np. przez ul. Obrońców Poczty Gdańskiej i Św. Barbary odbywa się ruch między Ciężkowicami, Jeziorkami i Balinem a Katowicami (według SUiKZP ulice te docelowo nie powinny służyć nawet do ruchu międzydzielnicowego, choć teraz jest on tam nakierowywany przez drogowskazy). Inne trasy po drogach dojazdowych, którymi odbywa się ruch przelotowy, przedstawiono w zał 2. Kierowcy wybierają je nawet, jeśli oszczędność na czasie jest niewielka.

Mieszkańcy ul. Św. Barbary wystosowali petycję w 2015 r. (po skierowaniu ruchu na tę ulicę ze skrzyżowania z ul. Obrońców Poczty Gdańskiej), w której zwrócili uwagę m. in. na hałas, który uniemożliwia otwieranie okien od strony ulicy. Na liczne uciążliwości związane z sąsiedztwem drogi skarżyli się również mieszkańcy ul. Obrońców Poczty Gdańskiej, którzy złożyli w tej sprawie wniosek w 2017 r. po przebudowie tej ulicy. Na ul. Sławkowskiej panują podobne warunki. Z kolei pomimo wyłączenia Rynku Głównego z ruchu samochodowego, hałas komunikacyjny pochodzący z przylegających do niego ulic (Mickiewicza, Stojałowskiego, Sądowej) nadal pogarsza atrakcyjność przestrzeni publicznej mającej być miejscem spotkań mieszkańców miasta.

Ponadto, w ostatnich latach wybudowano zaplanowane w SUiKZP alternatywne drogi wyższych klas, takie jak ul. Drabika, Obwodnicę Północną i Trasę Śródmiejską, a pl. Św. Jana przebudowano tak, aby ruch mógł się odbywać w obu kierunkach. Dzięki temu możliwa jest jazda z każdej strony wokół centrum po drogach lepiej przystosowanych do dużego natężenia ruchu.

W związku z powyższym, kolejnym etapem powinno być wdrożenie postanowień SUiKZP dotyczących dróg dojazdowych (ograniczenie na nich ruchu do lokalnego), do czego konieczna jest zmiana organizacji ruchu przy uwzględnieniu Planu Mobilności Miejskiej.

Dostosowanie dróg dojazdowych do ich funkcji może spowodować wydłużenie czasu oczekiwania na skrzyżowaniach dróg wyższych klas. Jednak ulice dojazdowe na terenach mieszkalnych (w szczególności stare, historyczne ulice w centrum miasta) nie mogą być wykorzystywane jako zamienniki dodatkowych pasów ruchu na skrzyżowaniach dróg przelotowych. Przeciwnie – miasto powinno przeciwdziałać przejeżdżaniu przez drogi dojazdowe w celu omijania głównych skrzyżowań (ang. „rat running” – „wyścig szczurów”).


Zał. 1. Fragment rysunku Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego z naniesionymi nazwami ulic.

SUiKZP - całość


Zał. 2.

path31401.png


Zał. 3. Koncepcja zmiany organizacji ruchu

W Planie Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna podano przykład holenderskiego miasta Groningen, w którym „wprowadzono ruch obwodnicowy z sięgaczami uniemożliwiającymi skrócenie sobie drogi przez centrum”. W tym celu wprowadzono podział na sektory, pomiędzy którymi nie można przejechać prywatnym samochodem, jednak wprowadzono wyjątki m. in. dla komunikacji publicznej i rowerów. W przeciwieństwie do innego rodzaju ograniczeń w ruchu, podział na takie sektory umożliwia jak najkrótszy dojazd do posesji (odbywa się on z odcinka głównej drogi leżącego bezpośrednio przy danym sektorze).

Groningen.PNG
Podział na sektory centrum Groningen.
Źródło: Eckerson C., Groningen: The World’s Cycling City, 2013
ratrunning01.jpg
Podział na sektory osiedla w Utrechcie.
Źródło: Wagenbuur M., How to prevent rat running, 2015
B-1 uitgezonderd.PNG
Groningen – zakaz ruchu z wyjątkiem dla m. in. rowerów, komunikacji miejskiej i taksówek.

W związku z powyższym, proponowany jest podział dróg dojazdowych w centrum Jaworzna na analogiczne sektory, przedstawione poniżej.

path3140

Powyższa koncepcja nie powoduje konieczności rezygnacji z miejsc do parkowania. Jednocześnie dzięki umożliwieniu jazdy w obu kierunkach na ul. Białej, dojazd do tej ulicy oraz ul. Żółkiewskiego, Wandy i Kopernika od strony ul. Grunwaldzkiej stałby się łatwiejszy. Dojazd do tych ulic oraz Małego Rynku odbywałby się od strony ul. Narutowicza.

Poniżej przedstawiono oznakowanie odcinków ulic z ograniczonym ruchem.

Sławkowska
OPG

Stojałowskiego

Reklamy

Podział funkcjonalny sieci drogowej – dlaczego to jest potrzebne?

Holenderska koncepcja Bezpieczeństwa Zrównoważonego („Durzaam Veilig”), wdrażana konsekwentnie od ok. 20 lat, pozwoliła temu krajowi znaleźć się w europejskiej i światowej czołówce państw najbezpieczniejszych pod względem ruchu drogowego. Ten wzrost bezpieczeństwa polegał nie tylko na spadku liczby zabitych i rannych – to można osiągnąć również przez zniechęcenie ludzi do poruszania się pieszo i na rowerze po ulicach, zmuszając ich do jazdy samochodem. Holendrom udało się osiągnąć bezpieczeństwo w rzeczywistym tego słowa znaczeniu – zmniejszając zagrożenie u źródła i umożliwiając ludziom swobodne przemieszczanie się po mieście niezależnie od tego, jakiego środka transportu wolą używać. Czytaj dalej Podział funkcjonalny sieci drogowej – dlaczego to jest potrzebne?

To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

Przed wyborami obiecywano połączenia rowerowe w kierunku Góry Piasku i Szczakowej. Miały przebiegać (w całości bądź w części) wzdłuż obwodnic, ale wzdłuż jakich odcinków – nie sprecyzowano. W kolejnych latach odbyły się przebudowy bezpośredniej drogi łączącej centrum z dzielnicami północnymi, czyli ul. Św. Wojciecha. Pomimo tego, nie przewidziano budowy bezpiecznej infrastruktury dla rowerów. Tymczasem na początku czerwca oddano do użytku kolejny odcinek Obwodnicy północnej. Czyżby rowery zamierzano wysłać właśnie tamtędy, podczas gdy samochodom przygotowano drogę na skróty? Wyjaśnienie tej kwestii było celem zapytania wysłanego do Wydziału Inwestycji Miejskich: Czytaj dalej To mamy już obiecane połączenie rowerowe centrum z Górą Piasku i Szczakową, czy nie mamy? Urząd Miejski sam nie wie?

Uwagi do Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna

Uwagi zostały wysłane na adres inwestycje@um.jaworzno.pl. Plan Mobilności Miejskiej można pobrać tutaj.

Celem Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna jest m. in. stworzenie strategii zachęcającej mieszkańców do poruszania się pieszo, na rowerze i komunikacją publiczną. Jednak aby te środki transportu tworzyły prawidłowy system komunikacyjny, jazda na rowerze po ulicach nie może być niebezpieczna, a komunikacja publiczna nie może być jedynie transportem socjalnym, a więc musi umożliwić przemieszczanie się z porównywalną szybkością, jak samochodem. Czytaj dalej Uwagi do Planu Zrównoważonej Mobilności Miejskiej Jaworzna

UM: jezdnia zaprojektowana do jak najszybszej jazdy samochodem “wystarczająco bezpieczna dla ruchu rowerowego”

W rozliczeniu poprzedniej umowy wyborczej władze Jaworzna zapewniały:

(…) stoimy w przededniu rowerowej rewolucji w Jaworznie, kiedy to rower ma stać się pełnoprawnym środkiem do codziennego transportu, częścią systemu komunikacji publicznej i elementem miejskiego stylu życia

Teraz już wiemy, co w praktyce oznacza ta “rowerowa rewolucja”. Poniżej zamieszczam moją skargę dotyczącą przebudowy ul. Św. Wojciecha oraz odpowiedź, którą po pół roku dostałem z Urzędu Miasta:

Jaworzno, 23.07.2015

Pan
Paweł Silbert
Prezydent Miasta Jaworzna

Niniejszym wnoszę skargę na Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Jaworznie z powodu działań sprzecznych z umową wyborczą oraz realizacji inwestycji nie zapewniającej bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu drogowego.

W ubiegłym roku wybudowany został na ul. Św. Wojciecha fragment drogi rowerowej od Obwodnicy Północnej do ul. F. Nullo. W dniu 7 lipca b. r. MZDiM w Jaworznie ogłosił przetarg m. in. na przebudowę jezdni i chodników na dalszym odcinku ul. Św. Wojciecha, od ul. F. Nullo do ul. Pawiej. Na tym odcinku ruch samochodów nie zmienia się w stosunku do tego, wzdłuż którego wybudowano drogę rowerową. Zmieniają się natomiast, na znacznie gorsze, warunki do jazdy na rowerze, jakie przewidziano w dokumentacji przetargowej.

Pomimo tego, że ul. Św. Wojciecha ma na przedmiotowym odcinku ok. 13 m szerokości, projekt nie przewiduje budowy żadnej infrastruktury rowerowej. Według zawartych w nim planów rowerzyści mieliby zjechać z drogi rowerowej i kontynuować jazdę w ruchu ogólnym po jezdni z ograniczeniem do 50-60 km/h, po której przejeżdżają tysiące samochodów dziennie. Taka organizacja ruchu nie spełnia kryterium bezpieczeństwa. Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że zaprojektowane pasy ruchu mają przekrój krytyczny (3,5-3,6 m na odcinkach prostych). Pasy ruchu o takiej szerokości są zbyt wąskie, aby było miejsce na bezpieczne wyprzedzanie rowerów w jego obrębie, a jednocześnie zbyt szerokie, aby większość kierowców czekała na zwolnienie się pasa ruchu dla kierunku przeciwnego. W efekcie takie ich wymiary zachęcają kierowców do wyprzedzania rowerów w niebezpiecznej odległości. Co więcej, są to takie same lub szersze wymiary niż te, które stosuje się na drogach o prędkości projektowej 100 km/h, a więc ułatwiające kierowcom przekraczanie ograniczeń prędkości.

W „Umowie wyborczej 2014-2018 Stowarzyszenia Jaworzno Moje Miasto i Pawła Silberta” znalazło się stwierdzenie: „Inwestycje rowerowe wzdłuż obwodnic, które będziemy kończyć, zapewnią nam połączenia z centrum (…) do Góry Piasku, Szczakowej i Pieczysk”. Ul. Św. Wojciecha jest jedyną drogą umożliwiającą bezpośrednie połączenie centrum miasta z Górą Piasku, Szczakową i Pieczyskami przez Obwodnicę Północną (pozostałe trasy, zarówno istniejące jak i projektowane, mają współczynniki wydłużenia wielokrotnie większe niż dopuszczalne 20%, czyli nie spełniają kryterium bezpośredniości). Tak więc projekt ten realizuje cele przeciwstawne tym zawartym w umowie wyborczej. Zamiast być wynikiem kompromisu pomiędzy potrzebami różnych uczestników ruchu, faworyzuje on kierowców samochodów, zapewnia też minimalne warunki do poruszania się pieszo, ale całkowicie ignoruje rowerzystów. Jest też nie do pogodzenia z nurtem Nowej Urbanistyki, którego, jak zaznaczono w umowie wyborczej, władze miasta są zwolennikami. Jego realizacja spowodowałaby wydanie środków z budżetu miasta na odtworzenie stanu ulicy zaprojektowanej w oparciu o założenia urbanistyki modernistycznej, której jednym z celów było stworzenie „miasta samochodowego”.

W związku z powyższym, wnioskuję o:

  • Obniżenie, przy pomocy odpowiednich środków technicznych, prędkości ruchu zmotoryzowanego do 30 km/h oraz jego natężenia do poziomu poniżej 2000 SDR (średni dobowy ruch pojazdów umownych) na przedmiotowym odcinku ulicy, tak aby jazda na rowerze po jezdni na zasadach ogólnych była akceptowalna;
    lub
  • Zmianę dokumentacji projektowej w taki sposób, aby uwzględniała ona budowę brakującej infrastruktury rowerowej (dróg albo pasów rowerowych lub dwukierunkowej drogi rowerowej po jednej stronie) na całym odcinku objętym zakresem przedmiotowej przebudowy.

Proszę o przesłanie odpowiedzi w formie listu elektronicznego e-mail.

Skan_20160126.jpg

Skan_20160126 (2).jpg

Mogłoby się wydawać, że miasto obiecujące “rowerową rewolucję” – oprócz oczywiście realizowania samodzielnych inwestycji rowerowych – będzie dbać o to, żeby przebudowy dróg były prowadzone w taki sposób, aby poprawić bezpieczeństwo rowerzystów (a w szczególności przebudowy ulic będących jedynym bezpośrednim połączeniem między większymi dzielnicami). Jednak jak się okazuje – nawet przy gruntownych przebudowach głównych dróg żadnej poprawy w tym zakresie być nie musi. Jeśli całą ulicę trzeba będzie rozkopać “w celu poprawy warunków technicznych”, to nie będzie żadnego problemu z wyrzuceniem pieniędzy na zbudowanie od podstaw drogi niebezpiecznej dla rowerów. Szkoda, że nie wiedzieliśmy tego przed wyborami.

Jednak jak czytamy dalej, nie jest to jedyny powód braku poprawy bezpieczeństwa rowerzystów na ul. św. Wojciecha. Otóż według autora nie ma tam nawet czego poprawiać. Według niego międzydzielnicowa droga z ograniczeniem do 50-60 km/h (po której bez problemu można jechać szybciej, o czym świadczy choćby ograniczenie do 70 km/h na dalszym jej odcinku zaprojektowanym w podobny sposób, a nawet z węższymi pasami ruchu), prowadząca również ruch autobusów i nie posiadająca żadnych rozwiązań zaprojektowanych dla rowerów, “w sposób wystarczający zapewnia odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego”. Jest tylko jeden problem (na co zwracałem uwagę w swoim piśmie) – po co w takim razie budowano fragment drogi rowerowej na sąsiednim odcinku drogi (zdjęcie poniżej), z takim samym ograniczeniem prędkości? Przecież taniej by wyszło “rozjechać” rowerzystów samochodami.

02112014015_2

driveway2
Standardowe rozwiązanie na holenderskich ulicach pełniących podobną funkcję jak ul. Św. Wojciecha – drogi rowerowe (najczęściej jednokierunkowe po obu stronach jezdni). Jednak dla władz Jaworzna to zbędna fanaberia – przecież można “bezpiecznie” jechać na rowerze po jezdni… (Źródło)

W ogóle stawia to pod znakiem zapytania sens budowy sieci rowerowej. Po co jakaś “integracja dróg dla rowerów”, skoro już kilkadziesiąt lat temu zbudowano sieć dróg zaprojektowanych do bezpiecznego i szybkiego poruszania się samochodem, a władze uważają, że rowerem też? Ciekawe tylko, że jeśli już jacyś ludzie zdecydują się na jazdę na rowerze, to często wybierają chodnik. Praktycznie na całym świecie jednym z głównych powodów małego udziału podróży rowerowych w miastach jest strach przed niebezpiecznym ruchem samochodowym. Aby temu zaradzić, inne miasta budują drogi (ewentualnie pasy) rowerowe, ale widocznie nie Jaworzno.

Wymagania dotyczące bezpieczeństwa rowerzystów, które podałem, są oparte na doświadczeniach holenderskich. Jeśli jednak komuś nie wydają się one przekonujące, to proponuję pewien eksperyment, który można by nazwać “testem Gummera” (od nazwiska brytyjskiego ministra rolnictwa, który w czasie kryzysu związanego z chorobą szalonych krów dał swojej córce do jedzenia kanapkę z wołowiną w celu przekonania sceptyków, że jest to bezpieczne). Proponuję więc, aby osoby odpowiedzialne za inwestycje drogowe pozwoliły swoim dzieciom (w wieku co najwyżej szkolnym) przejechać się samodzielnie po nowo przebudowanych ulicach, które według nich “w sposób wystarczający zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla uczestników ruchu drogowego”. Może to otworzyłoby oczy na pewne problemy, których nie dostrzegają.

P1150405.JPG

W piśmie znalazło się też stwierdzenie, że fragment umowy wyborczej mówiący o inwestycjach wzdłuż obwodnic “w żaden sposób nie dotyczy ul. św. Wojciecha”. Otóż dotyczy – pośrednio, ale jednak. A to dlatego, że przytoczony fragment mówi nie tylko o tym, co powstanie wzdłuż obwodnic, ale też o tym, co to umożliwi. A podobno te inwestycje miały zapewnić m. in. rowerowe połączenie centrum ze Szczakową, czego warunkiem są też odpowiednie warunki na drogach prowadzących do obwodnic. W przeciwnym wypadku nawet najlepsze drogi rowerowe wzdłuż obwodnic nie wystarczą same w sobie do spełnienia tej obietnicy wyborczej, bo jak jazda na rowerze z centrum do Szczakowej była niebezpieczna, tak będzie niebezpieczna dalej. I dlatego wyborcy mogą czuć się oszukani.

Dostałem też projekt uchwały Rady Miejskiej uznający moją “skargę” (choć właściwie to było zażalenie) na niezałatwienie sprawy w terminie za zasadną. Tłumaczenie o przeoczeniu brzmi niezbyt przekonująco – rozumiem przeoczyć jedną wiadomość, ale dwie z rzędu? Niemniej, przyznano, że miały miejsce nieprawidłowości i zapowiedziano podjęcie działań w celu uniknięcia podobnych sytuacji w przyszłości. Szkoda, że zabrakło podobnego podejścia w sprawie samej przebudowy ul. św. Wojciecha.

Uzasadnienie

MZDiM odmawia wydania zaświadczenia Stowarzyszeniu „Prawo na Drodze” pomimo wskazania interesu prawnego

Po tym, jak MZDiM postanowił odmówić wydania zaświadczenia w sprawie nielegalnej organizacji ruchu na wjeździe do Galeny, zwróciłem się z prośbą do Stowarzyszenia “Prawo na Drodze” o skierowanie podobnego wniosku. Bo to właśnie na stronie SPnD opisany był sposób pozwalający na doprowadzenie organizacji ruchu do stanu zgodnego z prawem:

Skuteczną i wypróbowaną metodę „walki” z nielegalnymi znakami opracował jeden z obywateli. Udało mu się w dość krótkim czasie doprowadzić do likwidacji siedmiu znaków w pewnym mieście. Za jego zgodą przekazują tę metodę Czytelnikom.

W przypadku lokalizacji nielegalnego znaku należy skierować do zarządcy drogi wniosek o wydanie zaświadczenia o nieprawidłowym ustawieniu pionowego znaku drogowego. Jako podstawę prawną takiego wniosku koniecznie należy wskazać art. 217 ust. Kodeksu postępowania administracyjnego (KPA). Przepis ten określa bowiem krótki termin załatwienia sprawy (7 dni). Zarządca drogi – co oczywiste – takiego zaświadczenia nie wystawi i zachowa się alternatywnie:

1) albo pisemnie odmówi wydania zaświadczenie o żądanej przeciwnej treści;

2) albo cichcem usunie problematyczny znak.

W przypadku, gdy zarządca odmówi wydania zaświadczenia o żądnej treści, należy pamiętać o tym, że wnioskodawcy przysługuje zażalenie na to postanowienie. Zażalenie kieruje się do samorządowego Kolegium Odwoławczego na podstawie art. 219 KPA.

Powyższa procedura ma jeden mankament. Wnioskodawca musi wykazać, że ma interes prawny w usunięciu takiego znaku. Gdyby jednak zarządca drogi odmówił wydania zaświadczenia na tej właśnie podstawie, proponujemy takie oto rozwiązanie:

Zainteresowany obywatel przesyła na adres Stowarzyszenia Prawo na Drodze (drogą elektroniczną) zdjęcia nielegalnie ustawionego znaku wraz z danymi dotyczącymi jego lokalizacji. Stowarzyszenie odpowiada na e-mail i ewentualnie prosi o jakieś dodatkowe dane, a następnie występuje w swoim imieniu do zarządcy drogi w wnioskiem o wydanie zaświadczenia o nieprawidłowym ustawieniu znaku. Stowarzyszenie Prawo na Drodze z łatwością wykaże, że ma interes prawny w wydaniu takiego zaświadczenia, gdyż jego statutowe cele są następujące:

– udział w postępowaniach sądowych w celu ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego oraz występowanie z wnioskami do organów władzy sądowniczej i administracyjnej oraz innych podmiotów ( § 7 lit. d Statutu SPnD) ;

– organizowanie sieci fachowej pomocy prawnej z zakresu ochrony interesu uczestników ruchu drogowego (§ 7 lit. g Statutu SPnD);

– występowanie z wnioskami o informację publiczną z zakresu działalności statutowej (§  7 lit. k Statutu SPnD) .

SPnD przychyliło się do mojej prośby i wysłało wniosek o wydanie zaświadczenia już ze wskazaniem interesu prawnego Stowarzyszenia:

Jaworzno_001.jpg

Jednak MZDiM odpowiedział dokładnie takim samym pismem jak poprzednio, tylko z podmienionymi danymi:

Jaworzno.jpg

SPnD zapowiedziało złożenie zażalenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.